Odbyło się już drugie spotkanie w ramach cyklu poświęconego recepcji literatury dawnej. Poprowadził je przewodniczący. Zajmowaliśmy się recepcją twórczości
Jana Kochanowskiego w 1 poł. XIX wieku.
Analizowaliśmy różnego typu wypowiedzi twórców przynależących do klasycyzmu, sentymentalizmu i romantyzmu: transkrypcje mów pochwalnych i wykładów, pisma estetyczno-krytyczne oraz oczywiście poezję.
Okazało się, że kolejne teksty - Niemcewicza, Brodzińskiego, Mickiewicza czy Lenartowicza - wcale nie przynoszą spójnej wizji wielkiego poprzednika, a wręcz wykluczają się wzajemnie. Kolejne osoby jakby przypisują mu cechy reprezentowanych przez siebie prądów literackich. Trudno jednak, by równocześnie był on natchnionym wieszczem jednoczącym polski lud, czułym piewcą polskiej wsi i jej uroków, wzorem antycznych cnót o znakomitym dowcipie. Poza tym dostrzegliśmy delikatną zależność między stosunkiem do Kochanowskiego a prywatnymi niesnaskami na przykładzie Mickiewicza i Słowackiego. Jednomyślność panuje jedynie w zazdrości. Nie o kunszt poetycki jednak, a o wolny, silny kraj, w którym tworzył mistrz z Czarnolasu.
Temat przyniósł burzliwą dyskusję dotyczącą faktycznych cech osoby i dzieł Kochanowskiego, a także przyczyn takiego właśnie sposobu recepcji. Długo rozważaliśmy, czy stoi za tym siła samego poety, którego uniwersalna twórczość staje się źródłem tradycji dla każdego następcy, czy może względy bardziej przyziemne. Każdy prąd literacki starając się o legitymizację swojego istnienia może przecież szukać własnych korzeni i uznać się za spadkobiercę tych najsilniejszych - zwracając się do renesansu. Poza tym tradycja czarnoleska może być przedmiotem rywalizacji między poszczególnymi prądami. Wystarczy spojrzeć na to, jak romantyzm po przejściowym odrzuceniu Kochanowskiego wydziera go oświeceniu.
Na pewno prawdą jest, że to poeta wielki nie przez wtłaczanie do głów kolejnych pokoleń przekonania o jego doskonałości w drodze edukacji, a przez autentyczne, niegasnące zainteresowanie kolejnych twórców.
Tematem kolejnego spotkania w ramach cyklu będzie Tren X Kochanowskiego i jego angielskie tłumaczenia. Nim ono nastąpi, odbędą się warsztaty z dydaktyki literatury staropolskiej prowadzone przez mgr Ewę Kaczyńską.
0 komentarze:
Prześlij komentarz